Ostatni świt dla Zosi: Czy mogłam postąpić inaczej?

Moja córka Zosia zginęła nagle w wypadku, a ja musiałam podjąć decyzję o oddaniu jej organów. Przeżyłam żałobę, rodzinny konflikt i społeczne napiętnowanie, ale też poczułam ulgę, że jej śmierć uratowała inne dzieci. Do dziś nie wiem, czy zrobiłam dobrze – i pytam was: co wy byście zrobili?

Nie kupiliśmy tego domu dla nich – Kiedy rodzina wprowadza się bez zapowiedzi. Moja walka o własny kąt i granice w polskiej rodzinie

Nazywam się Katarzyna, mam 38 lat i mieszkam z mężem Piotrem oraz dwójką dzieci w szeregowcu pod Warszawą. Nasz dom miał być azylem, ale wszystko się zmieniło, gdy teściowie nagle wprowadzili się do nas bez ostrzeżenia. Opowiadam o narastających konfliktach, codziennych rozczarowaniach i pytaniu, ile można poświęcić dla rodziny, zanim straci się siebie.