Ciche kroki: Dziesięć lat po rozwodzie, a moje wizyty wciąż mnie prześladują
Od dziesięciu lat, mimo rozwodu z Piotrem, codziennie odwiedzam jego matkę, babcię Stellę. Sąsiedzi plotkują, a mój nowy mąż, Tomek, coraz bardziej mi nie ufa. Nikt jednak nie zna prawdziwego powodu moich wizyt, ani bólu, który noszę w sercu.